29 sierpnia 2011

Hel - my little place!

Kochani,

Mam dla Was kolejną serię zdjęć z czarującego Helu. 

Nawet nie przypuszczałam, że będę tak niesamowicie szczęśliwa podczas pobytu na Helu. Wspomnienia związane z tym miejscem są dla mnie "na wagę złota", a najbardziej cieszę się z tego powodu, że mogłam spędzić te kilka dni z moim ukochanym!

Hel to malutkie miasteczko nazywane "początkiem Polski". Położony jest na końcu Półwyspu Helskiego. W sezonie jest niezwykle zatłoczonym miejscem, ale ma swój urok. Jeżeli wybierzecie się kiedyś tam, to przede wszystkim polecam Wam spacer wokół półwyspu, pobyt na latarni, odwiedzenie fokarium (najlepiej w godzinach karmienia - 12:00, 14:00 i chyba 17:00), oraz kolację w Maszoperii :-) Od razu uprzedzam, że nie jest to typowa wakacyjna "imprezownia", raczej miejsce, w którym można się wyciszyć i zapomnieć o całym bożym świecie :-)

Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć. Mam nadzieję, że Wam się spodobają.
Madeleine.





















19 komentarzy:

  1. uwielbiam morze, a miejscowość w jakiej miałaś okazję się pojawić jest mi szczególnie bliska- sama ją odwiedziłam w tym roku.
    Zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. pieknie wygladalas ;-) aaaaa, kocham polskie morze.

    OdpowiedzUsuń
  3. boskie zdjecia :)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam przepgromny sentyment do polskiego wybrzeża i tak samo jak Ty czuję się tam strasznie szczęśliwa. Nigdzie na świecie nie jest tak jak na naszych plażach!

    OdpowiedzUsuń
  5. zdjęcia świetne...!
    ja bardzo miło wspominam wakacje na helu sprzed 2 lat ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, powinnaś zostać jakąś dziennikarką, świetnie się czyta Twoje posty;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj. Wygladsz świetnie :-), mam pytanie w zwiazku z tym... w poście pod tytułem "pocket shirt" pisałaś,że nie jesteś zadowolona ze swojej figury...i wcale ci sie nie dziwiłam po mam podobną figurę do twojej...ale teraz na zdjęciach widzę,że figura zmieniła ci sie na lepsze... i właśnie chciałam się ciebie zapytać czy stosowałaś jakieś diety,a może jakieś ćwiczenia...proszę odpowiedz,będe bardzo wdzięczna za informację :-) pozdrawiam cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy (20:28) - ah! Dziękuję! to dla mnie przeogromny komplement! moim marzeniem jest praca właśnie w tym kierunku. Obecnie mam w planach po zakończeniu politologii wybrać się na dziennikarstwo. Przede mną jeszcze długa droga i wszystko może się zmienić, ale takie komentarze motywują mnie do działania!! :-)

    Anonimowy (20:43) - Bardzo miło mi usłyszeć, że moja figura się zmienia, bo sama tego nie widzę ;/ na razie waga stoi w miejscu i nie chce drgnąć. Pisałam już Wam jakiś czas temu, że w lutym po feriach byłam dwa razy na tygodniowej diecie kapuścianej. Jest to bardzo rygorystyczna dieta, dlatego nikomu jej nie polecam. Później trzymałam się mniej więcej diety 1500 kcal. Nauczyłam się jeść śniadania i ogólnie teraz jem co trzy godziny (4-5 posiłków dziennie). Staram się nie jeść po 19.00. Do tego biegam codziennie rano przed śniadaniem po 40 minut :-) niestety pokusa słodyczy, pysznych makaronów i innych smakołyków jest ode mnie silniejsza i czasem skuszę się na coś... i dlatego waga jak na razie stoi w miejscu ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, twoje wakacyjne stylizacje są tak urocze, a bikini VS jest megazajebiste!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne zdjecia! Zwlaszcza to na piasku z rozchylona koszula :)

    PS. handsome boyfriend ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcia i naprawdę wydladasz na taką miłą osóbkę ;)
    jak razem podróżjecie to pewnie się kochacie i może niedługo będzie na świecie maleństwo o twojej pięknej urodzie i wspaniałym charakterze ? :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne zdjęcia! Gratulacje dla fotografa, mój jeszcze się musi troszkę podszkolić ;)

    Nominowałam Cię do "10 pytań kosmetycznych od Majorki". Mam nadzieje, że się przyłączysz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne zdjęcia:) slicznie na nich wyszłas:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja chcę małą madeleinke :) da radę ?:> :):):))::*

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę na zdjęciu,że czytaszz Vogue :-) mam pytanie...oprócz tego magazynu o modzie czytasz jakieś inne czasopisma o modzie ? Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy (13:36)- Vogue jest zdecydowanie dla mnie numerem jeden! Czasami kupuję Elle, rzadziej Avanti lub HOT.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hi dear!!!!
    your blog is fantastic...
    you could pass from my blog... let me know what do you think!!!

    xoxo2befab

    OdpowiedzUsuń
  18. moge zapyac jaka farba robisz włoski???buziaki

    OdpowiedzUsuń