26 marca 2011

Saturday

Rano spadł śnieg, uwierzcie? A ja myślałam, że wiosna już na dobre do nas zawitała. Wyjątkowo pogoda nie zdołała zepsuć mi humoru, bo pierwszy raz od bardzo dawna nie miałam żadnych spraw na głowie i całą sobotę mogłam spędzić w domku. No, wieczorkiem jeszcze odwiedziłam Coffee Heaven :-)

Zrobiłam kilka zdjęć, udało mi się namówić brata :-) Wreszcie ze spodu szafy wyciągnęłam moje ulubione granatowe cygaretki z Zary, które kupiłam przed ubiegłymi wakacjami. Wyjątkowo lubię ten kolor i ten fason spodni, chociaż dla niektórych jest nieco kontrowersyjny...

Mimo to, że jestem na diecie, wyjątkowo dzisiaj, w ten piękny, niemalże wiosenny dzień :-) postanowiłam pozwolić sobie na małą rozpustę. Na obiad tortilla i przepyszna sałatka ze szpinaku, pomidorów i prażonych pestek słonecznika, potem deser w postaci tiramisu przepisu mojej babci (najlepsze tiramisu jakie dotąd jadłam!! a tak za tym smakiem tęskniłam...ooooo) i wieczorkiem średnia iced caramel macchiato... a co tam! Jutro rano po transporcie mojej mamy na lotnisko, czeka mnie trening na siłowni ;-)









trousers, bag - Zara, heels - Stradivarius


5 komentarzy:

  1. boski outfit :)!
    obserwuję < 33

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna z Ciebie dziewczyna, świetne spodnie i chyba też się skuszę. Zapraszam do mnie, na moim blogu pierwszy konkurs i do wygrania nowa sukienka F21.
    GEFANKA-BLOG

    Dodaję do obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń
  3. I tu również mi się podoba, całość na plus. Ja zmieniłabym torbę może na inny kolor, ale to tylko moje widzi mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo mi się podoba :) masz śliczne włoski :) pozdrawiam :*

    www.angelikastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń